logo przeźroczysty

logo przeźroczysty

Fb

środa, 3 maja 2017

WDiC u Maknety i aktualności


Dzień mija za dniem, tydzień za tygodniem, a u mnie cicho. Najwyższy więc czas ogłosić postanowienie majowe :). Czas skończyć z odcinaniem się od świata, trzeba wyjść mu naprzeciw, a pierwszym krokiem może być większa aktywność internetowa. Może nawet uda mi się regularnie komentować? Bo czytam Wasze blogi regularnie.

Na powyższym zdjęciu serwetka historyczna, wydziergana przeze mnie wieeeeki temu. Może nawet pierwsza, szydełkowa serwetka wykonana przeze mnie? Mam do niej wiele sentymentu, mimo, że taka bidulka, wyblakła, niewyprasowana...

A na drutach aktualnie mój drugi już pled. Taki do wyrobienia różnych kłębków i kłębuszków, które pałętały się po domu. Dzierganie po skosie według przepisu Intensywnie Kreatywnej.
Duży kawałek pledu jest już w tej chwili spruty, bo niestety jestem leniuszek i nie chciało mi się prostować włóczek:


A jak się jest leniuszkiem i nie chce się prostować włóczek, to dostaje się takie krzywulce, które potem drażnią oczy i strasznie denerwują:


Często zastanawiam się, dlaczego wszystkie Wasze udziergi są takie ładne, gładkie, czyste i uporządkowane. I doszłam do wniosku, że diabeł tkwi w szczegółach. Zostawione "kwiatki" takie jak wyżej drażnią oczy w "ogólnym wyglądzie" udziergu. Stąd moja decyzja o spruciu i zrobieniu końcówki od nowa.

Bardzo poważnie zastanawiam się również nad moim pierwszym kocykiem (który pokazałam tylko w zajawce), bo też widzę w nim podobne niedoróbki, a ponadto bardzo brzydkie łączenie nitek na lewej stronie (zanim się nauczyłam robić to ładnie). Niby to tylko lewa strona, ale jeżeli pled ma być dwustronny, to wszystko będzie widać. Na razie się waham i nie wiem: pójdzie do sprucia, czy nie?

Czytam dalszy ciąg sagi lipowskiej Katarzyny Puzyńskiej pt. Łaskun. Czyta się bardzo przyjemnie. Niestety (albo stety) tak mam, że się bardzo przywiązuję do bohaterów i w związku z tym lubię serie książkowe lub seriale. W poniższej książce kolejne morderstwo, śledztwo i dalsze losy Daniela Podgórskiego i bandy z Lipowa.


okładka z lubimyczytac.pl

A propos seriali. Jestem ich wielką fanką i namiętnie je oglądam. Jeżeli ktoś lubi kryminalne, to szczerze polecam brytyjski serial Line Of Duty. PRZE-FAN-TAS-TY-CZNY!!! Przemyślana intryga, naprawdę nieoczekiwane zwroty akcji, wciąga niesamowicie i nie nudzi nawet przez chwilę. Niestety, w Polsce jest dostępny chyba tylko na Netflix. Naprawdę polecam. Dawno żaden serial mnie tak nie wgniótł w fotel.

Oprócz drutów wróciłam do maszyny do szycia i na dobry początek (w celach kronikarskich) pokazuję pokrowiec na materac, który uszyłam: 

zdjęcie A.

 Coś mi się tam w głowie kręci, klaruje i chyba wkrótce pokażę więcej uszytków.

A na dobre zakończenie, piękna taca, którą dostałam w prezencie, a która czeka w bloku startowym na rozpoczęcie sezonu balkonowego (no kiedy już w końcu będzie ciepło?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?). Nie mogę się nią nacieszyć:


I banerek wspólnego dziergania i czytania: 


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 1 marca 2017

WDiC i podziergajmy wspólnie!

zdjęcie okładki z lubimyczytac.pl

Tjaaaa, miałam twarde postanowienie na luty: będę regularnie pisać posty, chociażby tylko w środę. Jasne. Jak widać udało się szaleńczo: 1 (słownie jeden) post. Co zrobić. 
Także postanawiam na marzec :D

Przeczytałam "W cieniu prawa" Remigiusza Mroza. Hmmm, jest to moja pierwsza styczność z tym autorem i nie do końca jestem pod wrażeniem. Trochę dłużyzny, trochę nuda. Klimat i czas książki super, tak więc może być na długie, dziergacze wieczory :) Jestem bardzo ciekawa innych książek tego autora, bo czytałam, że są super. Zobaczymy.

A dzierganie? Zaczynam chustę Rosamunda (wzór do kupienia tutaj) by Yellow Mleczyk. Jest to dzierganie w ramach grupy Podziergajmy wspólnie oczywiście na fb. Zapraszam serdecznie, również te osoby, które dopiero uczą się ażurów. Atmosfera super przyjazna i pomocna. 
No i właśnie mam pytanie do osób, które dużo siedzą w grupach na fb: czy regułą jest, że w każdej z nich jest fajna atmosfera, czy wręcz przeciwnie (mówiąc delikatnie)? Pytam, bo nie udzielam się tam za bardzo i zżera mnie babska ciekawość, a na sprawdzenie tego osobiście, niestety nie mam czasu. Jakie macie doświadczenia?

Gotowa chusta wyglądać będzie tak:

zdjęcie by Yellow Mleczyk (stąd)

Ciekawa jestem, jak rozłożą się kolory z mojej włóczki.
Technicznie: Merino Gold, 400m/100g, 30% wełna/70% akryl.
Druty nr 5 lub 6,5 (muszę zrobić próbki).

To kolorowe coś, na tle czego leży włóczka, to kocyk, który robię już od jakiegoś czasu. Wszystko francuzem, więc trochę nudno, ale była to kolejna okazja do ćwiczenia dziergania bezwzrokowego. Tak więc, w trakcie dziergania, przeczytałam dwie książki z poniższej serii:


Lekkie, miłe, przyjemne i do szybkiego zapomnienia :)

Chciałam wyrobić resztki akryli, ale nie chciałam równomiernych pasków lub wzorków. W związku z tym zaczęłam robić rzędami skróconymi i na razie wychodzi super. Naprawdę fajny pomysł na wykorzystanie do ostatniego kawałeczka różnych kolorów. 
Pokażę w całości, jak skończę.



Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie, a ja pędzę do Rosamundy!

PS. I jeszcze banerek do Wspólnego Dziergania i Czytania:


niedziela, 26 lutego 2017

Chusta Pineapple Delight by Larisa Valeeva


Chusta Pineapple Delight by Larisa Valeeva. Wzór za darmo, do ściągnięcia na Ravelry (wymagane logowanie). Wzór prze-cud-ny. Zakochałam się w nim. 
Intensywnie Kreatywna, na youtube prowadzi za rączkę przy jej dzierganiu. Polecam!


Chusta wykonana z 1 motka Nako Arya Ebruli (80% Acrylic, 10% Alpaca, 10% Wool; 550m/100g).
Druty nr 5.


Niestety, przy blkowaniu musiałam wspomóc się żelazkiem. W końcu na własnej skórze przekonałam się, że na ażury tylko wełna. Akryl zdecydowanie nie blokuje się dobrze :).


Chustę zrobiłam jako komplet do czapki (na zdjęciu poniżej), mam nadzieję, że właścicielka kompletu i wykonawczyni czapki wkrótce coś o niej (tej czapce) napisze...




Zdjęcia, jak widać, bez słońca, ale cóż zrobić, taka zima w tym roku :).
Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze!

niedziela, 29 stycznia 2017

Czarno-biały komin



To nie jest tak, że pokazuję tylko rozpoczęte robótki (moje ostatnie posty). Większość z nich kończę, ale nie ma okazji do zrobienia sesji foto.
Dzisiaj, mimo paskudnej pogody, udało się zrobić zdjęcia, tak więc posty powinny znowu pojawiać się (w miarę) regularnie.

Na pierwszy ogień czarno-biały komin:


Wykonany techniką ażuru dwustronnego(double knitting). Jestem tą techniką zauroczona. Bardzo przyjemnie się dzierga, a że jestem miłośniczką wzorów norweskich, więc jeszcze nie raz coś podobnego powstanie.






Ku pamięci: włóczka merino de lux 50 (50/50 wełna/akryl), 280m/100g. Na całość użyłam prawie 400g (po 200g w kolorze), druty nr 4.
Wzór gdzieś z internetu.

Witam zaglądających, komentujących i śledzących i pozdrawiam serdecznie!