logo przeźroczysty

logo przeźroczysty

Fb

sobota, 27 czerwca 2015

Metki: fanaberia? Nie, po prostu hobby


Tadaaam! Mam swoje metki, a co! Rozmawiałam z koleżanką i stwierdziłam, że to fanaberia. Na co ona: to nie fanaberia, to hobby. Bardzo mi się to spodobało. Ona mnie rozumie, bo jest totalnie zakręcona na punkcie zumby :) Temat inny, pasja taka sama.
Dlaczego tulipan? Bo je uwielbiam. Dlaczego zielony? Bo tak :P. I niech tak zostanie.

Metki były moją pierwszą próbą termotransferu. Naczytałam się w sieci co i jak i jestem zadowolona. Okazało się, że drukarki atramentowej nie ma w moim najbliższym otoczeniu, ale dałam radę :)

Pierwsze próby (matowe):



i wersja błyszcząca, ostateczna:


Teraz pozostaje tylko szycie, bo metki czekają:


Założyłam też swoją stronę na facebooku: https://www.facebook.com/ZielonyTulipanrobotki - zapraszam serdecznie.

czwartek, 25 czerwca 2015

Tipi - finisz

Uff! W końcu skończyłam! Tipi prezentuje się tak:


Na wejściu trzy aplikacje:


"Drzwi" mogą być "zamknięte", założone na boki, lub spięte napami (przepraszam za blinki):

Pozostałe ściany:


czwartek, 18 czerwca 2015

Czarno-biała poduszka i Peppa

Przedstawiam przecudnej urody poduszkę:


Wyhaftowana muliną Ariadna na monokanwie. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Białe wzory uwypuklone są użyciem różnych nici. Niby wszystkie białe, a jednak :)
Jestem z niej tak zadowolona, że pozwolę sobie wstawić dużo zdjęć:



czwartek, 4 czerwca 2015

Fartuch i czapka kucharska



Zapomniałam jeszcze pochwalić się prezentami, które ostatnio dostałam. Stopki do maszyny: z górnym transportem i do pikowania z wolnej ręki. Są super, dziękuję bardzo! :)

(Zdjęcia ze strony http://www.maszyny-szwalnicze.pl/ - u nich kupiłam maszynę i większość akcesoriów - polecam.)

Ta z górnym transportem daje radę wielu warstwom dowolnych materiałów. Z tą do pikowania na razie się oswajam. Moim marzeniem to umiejętność przepięknego pikowania z wolnej ręki: na razie czytam, oglądam, nieśmiało próbuję i zapisuję sobie różne pomocne linki. Mam nadzieję, że w przyszłości... :).
Nie do końca pociąga mnie szycie patchworków. Oczywiście doceniam kunszt i ich urodę, jednak przeraża mnie precyzja ich wykonania. Nie wiem jak to robią inni, ale ja wycinam wszystko dokładnie, a i tak materiał mi "się nie schodzi". Jest go albo za mało, albo za dużo, więc na bank przy patchworkach byłaby teksańska masakra piłą mechaniczną. Nie mam cierpliwości. Pikowanie (ech!) to jednak zdecydowanie co innego.

Ponadto, w prezencie uszyłam komplet: fartuch kuchenny i czapkę kucharską. Dla mężczyzny lubiącego "ciemne" klimaty, ale tak z przymrużeniem oka :P. Prezent był szyty w tajemnicy, więc martwiłam się o rozmiar, ale okazało się, że jest w porządku (poniższe zdjęcie nie jest na modelu docelowym).


poniedziałek, 1 czerwca 2015

Jak NIE grałam, a wygrałam :)

Tak tak, jest to możliwe, niekoniecznie trzeba grać, żeby wygrać. Szukając w sieci ciekawych blogów, trafiłam na bloga Niesforne Szmatki, na którym zachwyciłam się parą staruszków. Para jest prze-cu-dow-na! Ta precyzja wykonania, kolory, dobór materiałów, pomysł. Naprawdę fantastyczni. Blog dodałam do obserwowanych.
Jakież było moje zdziwienie, gdy w następnym poście przeczytałam, że jestem czterechsetnym obserwatorem tego bloga (tutaj), i że dostanę niespodziankę :).
W ten właśnie sposób przyleciały do mnie przepiękne motyle z dedykacją:




Motyle przydadzą się na szyciowe notatki i rysunki, a więcej zdjęć na Niesfornych Szmatkach. Aniu, BARDZO dziękuję!

Follow my blog with Bloglovin