logo przeźroczysty

logo przeźroczysty

Fb

środa, 1 marca 2017

WDiC i podziergajmy wspólnie!

zdjęcie okładki z lubimyczytac.pl

Tjaaaa, miałam twarde postanowienie na luty: będę regularnie pisać posty, chociażby tylko w środę. Jasne. Jak widać udało się szaleńczo: 1 (słownie jeden) post. Co zrobić. 
Także postanawiam na marzec :D

Przeczytałam "W cieniu prawa" Remigiusza Mroza. Hmmm, jest to moja pierwsza styczność z tym autorem i nie do końca jestem pod wrażeniem. Trochę dłużyzny, trochę nuda. Klimat i czas książki super, tak więc może być na długie, dziergacze wieczory :) Jestem bardzo ciekawa innych książek tego autora, bo czytałam, że są super. Zobaczymy.

A dzierganie? Zaczynam chustę Rosamunda (wzór do kupienia tutaj) by Yellow Mleczyk. Jest to dzierganie w ramach grupy Podziergajmy wspólnie oczywiście na fb. Zapraszam serdecznie, również te osoby, które dopiero uczą się ażurów. Atmosfera super przyjazna i pomocna. 
No i właśnie mam pytanie do osób, które dużo siedzą w grupach na fb: czy regułą jest, że w każdej z nich jest fajna atmosfera, czy wręcz przeciwnie (mówiąc delikatnie)? Pytam, bo nie udzielam się tam za bardzo i zżera mnie babska ciekawość, a na sprawdzenie tego osobiście, niestety nie mam czasu. Jakie macie doświadczenia?

Gotowa chusta wyglądać będzie tak:

zdjęcie by Yellow Mleczyk (stąd)

Ciekawa jestem, jak rozłożą się kolory z mojej włóczki.
Technicznie: Merino Gold, 400m/100g, 30% wełna/70% akryl.
Druty nr 5 lub 6,5 (muszę zrobić próbki).

To kolorowe coś, na tle czego leży włóczka, to kocyk, który robię już od jakiegoś czasu. Wszystko francuzem, więc trochę nudno, ale była to kolejna okazja do ćwiczenia dziergania bezwzrokowego. Tak więc, w trakcie dziergania, przeczytałam dwie książki z poniższej serii:


Lekkie, miłe, przyjemne i do szybkiego zapomnienia :)

Chciałam wyrobić resztki akryli, ale nie chciałam równomiernych pasków lub wzorków. W związku z tym zaczęłam robić rzędami skróconymi i na razie wychodzi super. Naprawdę fajny pomysł na wykorzystanie do ostatniego kawałeczka różnych kolorów. 
Pokażę w całości, jak skończę.



Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie, a ja pędzę do Rosamundy!

PS. I jeszcze banerek do Wspólnego Dziergania i Czytania:


niedziela, 26 lutego 2017

Chusta Pineapple Delight by Larisa Valeeva


Chusta Pineapple Delight by Larisa Valeeva. Wzór za darmo, do ściągnięcia na Ravelry (wymagane logowanie). Wzór prze-cud-ny. Zakochałam się w nim. 
Intensywnie Kreatywna, na youtube prowadzi za rączkę przy jej dzierganiu. Polecam!


Chusta wykonana z 1 motka Nako Arya Ebruli (80% Acrylic, 10% Alpaca, 10% Wool; 550m/100g).
Druty nr 5.


Niestety, przy blkowaniu musiałam wspomóc się żelazkiem. W końcu na własnej skórze przekonałam się, że na ażury tylko wełna. Akryl zdecydowanie nie blokuje się dobrze :).


Chustę zrobiłam jako komplet do czapki (na zdjęciu poniżej), mam nadzieję, że właścicielka kompletu i wykonawczyni czapki wkrótce coś o niej (tej czapce) napisze...




Zdjęcia, jak widać, bez słońca, ale cóż zrobić, taka zima w tym roku :).
Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze!

niedziela, 29 stycznia 2017

Czarno-biały komin



To nie jest tak, że pokazuję tylko rozpoczęte robótki (moje ostatnie posty). Większość z nich kończę, ale nie ma okazji do zrobienia sesji foto.
Dzisiaj, mimo paskudnej pogody, udało się zrobić zdjęcia, tak więc posty powinny znowu pojawiać się (w miarę) regularnie.

Na pierwszy ogień czarno-biały komin:


Wykonany techniką ażuru dwustronnego(double knitting). Jestem tą techniką zauroczona. Bardzo przyjemnie się dzierga, a że jestem miłośniczką wzorów norweskich, więc jeszcze nie raz coś podobnego powstanie.






Ku pamięci: włóczka merino de lux 50 (50/50 wełna/akryl), 280m/100g. Na całość użyłam prawie 400g (po 200g w kolorze), druty nr 4.
Wzór gdzieś z internetu.

Witam zaglądających, komentujących i śledzących i pozdrawiam serdecznie!

środa, 16 listopada 2016

WDiC oraz serweta na drutach


Widzimy się jak co środę u Maknety :)

Czytam, a w zasadzie słucham książki Katarzyny Bonda pod tytułem Okularnik (zdjęcie okładki z lubimyczytac.pl). Tak naprawdę to powinnam powiedzieć, że męczę (i raczej zmęczę do końca).
Niestety, o ile cykl z Hubertem Meyerem bardzo mi się podobał, to ten cykl (cztery żywioły Saszy Załuskiej) nie przypadł mi do gustu. Raczej nie sięgnę po najnowszą książkę tej autorki pt. Lampiony. 

A dziergam? Po raz pierwszy serwetę na drutach. Jest to tysiącpięćsetne podejście to tego wyrobu. Przy okazji nauczyłam się dziergać na 5 drutach, bo początek tej serwety doprowadzał mnie do szału i szewskiej pasji.
Na razie serweta wygląda jak psu z gardła wyjęta czapeczka :), ale jestem pewna, że jak skończę, to będzie prze-cu-dow-na. Po tylu męczarniach nie ma innej opcji :).

Wzór i wskazówki ze strony http://www.abc-robotek-na-drutach.com.pl/


No i jeszcze koniecznie banerek:



Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!

wtorek, 8 listopada 2016

chusta Jagienka


Chusta Jagienka, według projektu Yellow Mleczyk (klik), do kupienia np. na raverly (klik). Można też dokonać transakcji kontaktując się z autorką drogą mailową. Szybko, sprawnie, bezpoleśnie :)


Chusta urzekła mnie swoją prostotą i geometrią wzoru. Robiło się super szybko, mimo wydłużających się rzędów.
Kolor całkiem przypadkowo taki sam jak w oryginale (klik). Tak naprawdę miałam już dosyć czerwieni i szarości, za zielenią nie przepadam, więc niebieski to był dobry wybór :)


Włóczka Yarn Art Merino de luxe (50/50, 100g/280m), dwa lub trzy motki, nie pamiętam niestety.


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 2 listopada 2016

Czytanie i dzierganie - wspólne WDiC




W związku z faktem, że bardzo często korzystam z Waszych podpowiedzi książkowych, które umieszczacie w środy na blogach, postanowiłam i ja pochwalić się co czytam i co dziergam, czyli dołączyć do WDiC u Maknety:


Katarzyna Bonda - Sprawa Niny Frank - dla mnie super. Szczególnie bliskie mi podlaskie klimaty. Mimo, że to kryminał, to często śmiałam się w głos.
No może nie do końca czytam, raczej słucham, ale też się liczy.
Jest to pierwsza książka, jakże popularnej ostatnimi czasy Katarzyny Bonda. Dla mnie na pewno nie ostatnia. Bardzo lubię kryminały.

A dziergam szalik. Metodą double knitting. Szerzej to opiszę przy skończonym projekcie, teraz zdradzę tylko, że jestem zachwycona tą metodą. Super, super, super!
(Oczka wyrównają się przy blokowaniu - mam taką nadzieję...)

Poniżej dwie strony dziergadła:


Pozdrawiam serdecznie, witam nowych gości i dziękuję za wszystkie komentarze :)

wtorek, 1 listopada 2016

Komin z Everest w szarościach


Szybki* udzierg z włóczki Everest. Pisałam o niej tutaj (klik) Cieplutki komin. Niestety, jeszcze nie wypróbowany w warunkach bojowych (czyli jesiennego chłodu), ale już za chwileczkę, już za momencik...


Tak jak pisałam wcześniej, wytwór idealny do uczenia się dziergania bezwzrokowego. Nauczyłam się. Może nie idealnie, ale radzę sobie (oczywiście przy podstawowych oczkach). I jestem z tego niezmiernie zadowolona, bo mogłam sobie poczytać w trakcie dziergania - czad!


* nie taki znowu szybki, bo wystarczyło odłożyć go na chwilę i nagle okazało się, że leży taki biedny  rozgrzebany kilka miesięcy :)

Pozdrawiam serdecznie!