logo przeźroczysty

logo przeźroczysty

Fb

niedziela, 29 stycznia 2017

Czarno-biały komin



To nie jest tak, że pokazuję tylko rozpoczęte robótki (moje ostatnie posty). Większość z nich kończę, ale nie ma okazji do zrobienia sesji foto.
Dzisiaj, mimo paskudnej pogody, udało się zrobić zdjęcia, tak więc posty powinny znowu pojawiać się (w miarę) regularnie.

Na pierwszy ogień czarno-biały komin:


Wykonany techniką ażuru dwustronnego(double knitting). Jestem tą techniką zauroczona. Bardzo przyjemnie się dzierga, a że jestem miłośniczką wzorów norweskich, więc jeszcze nie raz coś podobnego powstanie.






Ku pamięci: włóczka merino de lux 50 (50/50 wełna/akryl), 280m/100g. Na całość użyłam prawie 400g (po 200g w kolorze), druty nr 4.
Wzór gdzieś z internetu.

Witam zaglądających, komentujących i śledzących i pozdrawiam serdecznie!

środa, 16 listopada 2016

WDiC oraz serweta na drutach


Widzimy się jak co środę u Maknety :)

Czytam, a w zasadzie słucham książki Katarzyny Bonda pod tytułem Okularnik (zdjęcie okładki z lubimyczytac.pl). Tak naprawdę to powinnam powiedzieć, że męczę (i raczej zmęczę do końca).
Niestety, o ile cykl z Hubertem Meyerem bardzo mi się podobał, to ten cykl (cztery żywioły Saszy Załuskiej) nie przypadł mi do gustu. Raczej nie sięgnę po najnowszą książkę tej autorki pt. Lampiony. 

A dziergam? Po raz pierwszy serwetę na drutach. Jest to tysiącpięćsetne podejście to tego wyrobu. Przy okazji nauczyłam się dziergać na 5 drutach, bo początek tej serwety doprowadzał mnie do szału i szewskiej pasji.
Na razie serweta wygląda jak psu z gardła wyjęta czapeczka :), ale jestem pewna, że jak skończę, to będzie prze-cu-dow-na. Po tylu męczarniach nie ma innej opcji :).

Wzór i wskazówki ze strony http://www.abc-robotek-na-drutach.com.pl/


No i jeszcze koniecznie banerek:



Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!

wtorek, 8 listopada 2016

chusta Jagienka


Chusta Jagienka, według projektu Yellow Mleczyk (klik), do kupienia np. na raverly (klik). Można też dokonać transakcji kontaktując się z autorką drogą mailową. Szybko, sprawnie, bezpoleśnie :)


Chusta urzekła mnie swoją prostotą i geometrią wzoru. Robiło się super szybko, mimo wydłużających się rzędów.
Kolor całkiem przypadkowo taki sam jak w oryginale (klik). Tak naprawdę miałam już dosyć czerwieni i szarości, za zielenią nie przepadam, więc niebieski to był dobry wybór :)


Włóczka Yarn Art Merino de luxe (50/50, 100g/280m), dwa lub trzy motki, nie pamiętam niestety.


Pozdrawiam serdecznie!

środa, 2 listopada 2016

Czytanie i dzierganie - wspólne WDiC




W związku z faktem, że bardzo często korzystam z Waszych podpowiedzi książkowych, które umieszczacie w środy na blogach, postanowiłam i ja pochwalić się co czytam i co dziergam, czyli dołączyć do WDiC u Maknety:


Katarzyna Bonda - Sprawa Niny Frank - dla mnie super. Szczególnie bliskie mi podlaskie klimaty. Mimo, że to kryminał, to często śmiałam się w głos.
No może nie do końca czytam, raczej słucham, ale też się liczy.
Jest to pierwsza książka, jakże popularnej ostatnimi czasy Katarzyny Bonda. Dla mnie na pewno nie ostatnia. Bardzo lubię kryminały.

A dziergam szalik. Metodą double knitting. Szerzej to opiszę przy skończonym projekcie, teraz zdradzę tylko, że jestem zachwycona tą metodą. Super, super, super!
(Oczka wyrównają się przy blokowaniu - mam taką nadzieję...)

Poniżej dwie strony dziergadła:


Pozdrawiam serdecznie, witam nowych gości i dziękuję za wszystkie komentarze :)

wtorek, 1 listopada 2016

Komin z Everest w szarościach


Szybki* udzierg z włóczki Everest. Pisałam o niej tutaj (klik) Cieplutki komin. Niestety, jeszcze nie wypróbowany w warunkach bojowych (czyli jesiennego chłodu), ale już za chwileczkę, już za momencik...


Tak jak pisałam wcześniej, wytwór idealny do uczenia się dziergania bezwzrokowego. Nauczyłam się. Może nie idealnie, ale radzę sobie (oczywiście przy podstawowych oczkach). I jestem z tego niezmiernie zadowolona, bo mogłam sobie poczytać w trakcie dziergania - czad!


* nie taki znowu szybki, bo wystarczyło odłożyć go na chwilę i nagle okazało się, że leży taki biedny  rozgrzebany kilka miesięcy :)

Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 25 października 2016

Saroyan w czerwieniach


Najpierw miotełką pozamiatam kurze :), a potem pokażę, jaki piękny sobie zrobiłam szaliczek.



Kiedyś kupiłam motek włóczki Everest (30% wełna, 70% akryl, 200g/320m) i teraz postanowiłam zrobić sobie szalik (Everest pierwotnie miała być na komin (klik) ). Jednak nie taki zwykły, prostokątny, ale chociaż trochę fikuśny. Na raverly wypatrzyłam darmowy wzór na Saroyan (klik) i zdecydowałam, że to jest to.


Było to również pierwsze, myślę, że udane, dzierganie z wzoru angielskiego. Dziergało mi się zadziwiająco szybko, jakieś dwa wieczorki.
Baaaardzo jestem zadowolona z tego udziergu. Jest cieplutki, ładniutki i zdecydowanie wygodniejszy w codziennym noszeniu niż chusta.




Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 9 czerwca 2016

Pościel przedszkolna


Okazało się, że jest potrzebna na już, więc uszyłam. Z workiem do zapakowania.
Niby nic, a jednak miałam okazję nauczyć się robić dziurki na guziki i wszywać guziki:


Na prasowanie nie było czasu, zdjęcia zrobione raz dwa przed przekazaniem uszytku. Materiały znalezione w domu, bo szyło się w godzinach zamknięcia sklepów :)




Cieszę się z przećwiczenia nowej umiejętności i przymierzam się do uszycia pościeli dla siebie.


I tak żeby coś zmienić, pchnąć do przodu, nauczyć czegoś nowego, zapisałam się na kurs confetti do http://szkolapatchworku.pl na 10 lipca 2016r. Ciągle zastanawiam się, czy nie jestem zbyt początkująca na taki kurs, ale to się okaże. Myślę, że będzie mi się podobało.
Mam zamiar zapisać się również na inne kursy: pikowanie, może patchwork dla początkujących? Bo chyba w końcu trzeba ruszyć cztery litery, prawda?


Pozdrawiam serdecznie!