logo przeźroczysty

logo przeźroczysty

Fb

czwartek, 11 lutego 2016

Walentynkowe poduszki



Poduszki szyłam co prawda w okolicach Bożego Narodzenia, ale Walentynki to najlepszy czas na ich prezentację. Podoba mi się bardzo połączenie szarości z intensywną czerwienią. Serce narysowane i wyszyte własnoręcznie, według mojego projektu. Jestem z niego bardzo zadowolona. A trochę też dumna i blada :D


I druga poduszka:

 



Bordowy materiał był kiedyś spódniczką, a teraz bardzo ładnie wpasował się w spokojną i stonowaną szarość.
Poduszka jest chyba odgapiona gdzieś z sieci, ale nie jestem tego pewna. Nie pamiętam, czy widziałam identyczną, czy tylko podobną.

Na poniższym zdjęciu dowód, że długopis frixion znikający pod wpływem temperatury (którym rysuję po tkaninach) nie współpracuje idealnie ze wszystkimi ich rodzajami. Mam nadzieję, że po praniu biała, pionowa kreska zniknie, bo szkoda by było takiej ładnej poduszeczki.


 I w końcu już dawno temu udało mi się popełnić pierwszą, w miarę udaną kosmetyczkę. Wprawne oko zauważy wystające niteczki, ale pierwsze koty za płoty :)

 

Serdecznie pozdrawiam i Happy Valentines!

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. na słodkie walentynki :) dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  2. Są świetne, masz talent :) Moja przygoda z szyciem dopiero się zaczyna więc zapraszam na mój pierwszy wpis: www.oszmatko.blogspot.com
    Jak uszyć "coś" z niczego ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zaglądam do Ciebie :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Serce na pierwszej poduszce jest bardzo pomysłowe. Piękne szyjątka stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne podusie i urocza kosmetyczka. Nitek nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję i pozdrawiam :) cieszę się, że się podobają

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Przyznam, że w pierwszym momencie pomyślałam, że serducho "wyszyte" jest maszynowo ściegiem satynowym. Biję się w piersi za tę "zniewagę" ;-). Niesamowite... niteczka przy niteczce. Piękna poducha. Gratuluję pierwszej udanej kosmetyczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ dobrze pomyślałaś, bo to rzeczywiście ścieg satynowy. Także żadna zniewaga :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za gratulacje :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze! Pozdrawiam serdecznie!