Dzisiaj przedstawiam kolejną bohaterkę bajek, która przycupnęła na mojej poduszce: Panienkę Maszę.
Wiem, wiem, brakuje niedźwiedzia, ale gdzieś na chwilę uciekł :) Zastanawiałam się nawet nad aplikacją niedźwiedzia z futerka, ale zbliża się zima i żadna z moich koleżanek nie chce mi oddać futra. Być może wiosną będzie łatwiej :P.
Hmmm, podobno Masza jest niezbyt grzeczna? Pewnie dlatego dzieci tak bardzo lubią oglądać tę bajkę :).
Rozmiar 40x40 (+3cm ramka). Poniżej szczegóły:
Mam nadzieję, że będzie się podobała małej panience.
***
I kolejna torba. Taka z cyklu "szewc bez butów chodzi" :) Nagle okazało się, że nie mam zapasowej codziennej torby na zakupy/jedzenie do pracy, więc trzeba to było szybko nadrobić.
Uszyta zgodnie z tutorialem od Adela szyje. Polecam, fajna sprawa!
No i oczywiście z moją przecudną :) metką:
Przede mną kolejne wyzwanie: lalka. Oj, będzie się działo.
Pozdrawiam serdecznie!
Maszeńka fajowa :-) I z całą pownością pochłonęła kilometry nici. Torba też zacna (sztruks?) i oczywiście pełen energii środek.
OdpowiedzUsuńPowodzenia z lalką, to faktycznie wyzwanie :-) Moje dwie leżą i dojrzewają... może doczekają swojej 18stki ;-)
:) dziękuję. Tak, sztruks, ale jakiś taki delikatny i z połyskiem (jestem przyzwyczajona do sztywnego sztruksu w spodniach.
UsuńCo do lalki, to muszę się jeszcze wiele naczytać, zanim przystąpię do pierwszych prób. Ale wszystko ma swój czas i wkrótce się za to zabiorę :)
Świetna poduch, uwielbiam ta bajkę :)
OdpowiedzUsuń:) dziękuję, przyznam, że bajki nie oglądałam, znam ją tylko ze słyszenia, ale może powinnam obejrzeć przynajmniej kawałek :) Pozdrawiam
UsuńMasza odwzorowania idealnie ;)
OdpowiedzUsuńTorba również świetnie wygląda. Pozdrawiam ;)
:) dziękuję i pozdrawiam
UsuńNie tylko dzieci lubią bajeczkę z Maszą ;) Poducha wyszła idealnie.
OdpowiedzUsuńNiezmiennie mnie to dziwi, że bajki mają wielu widzów również wśród dorosłych :) Dziękuję, pozdrawiam
Usuń